Oficjalna strona zespołu

Tabela

1

FC Nova Katowice

0

0

2

GKS Jachym Tychy

0

0

3

Clearex Chorzów

0

0

4

AZS Grembach Zgierz

0

0

5

Akademia FutsalClub Pniewy

0

0

6

Gwiazda Ruda Śląska

0

0

7

Kupczyk Darkomp Kraków

0

0

8

TPH Polkowice

0

0

9

Rekord Bielsko-Biała

0

0

10

Red Devils Chojnice

0

0

11

Pogoń 04 Szczecin

0

0

12

Wisła Krakbet Kraków

0

0

Tabela aktualna na dzień 25.08.2010.

Szukaj

"Okienko było za krótkie" PDF Drukuj Email
Wpisany przez Paweł   
piątek, 15 stycznia 2010 23:19
Nie udało się pozyskać żadnego zawodnika do TPH Polkowice. Działacze klubu ubolewają, bo jedyny zawodnik, którego udało się przetestować i próbowano zakontraktować, nie zdążył załatwić wizy na pracę w Polsce. Brak wzmocnień może odbić się negatywnie na sytuacji klubu, choć wydawałoby się, że gorzej już być nie może. Ostatnia pozycja po rundzie jesiennej nie napawa optymizmem, jednak zarząd jest pełny nadzieji, że losy polkowickiego futsalu jeszcze nie są przesądzone. Porozmawialiśmy z prezesem klubu o sytuacji, jaka czeka zespół w kolejnej rundzie...

 

Paweł Serwiński: Do rundy rewanżowej podchodzicie bez wzmocnień. Dlaczego w klubie nie pojawiły się żadne nowe twarze?
Tomasz Borkowski: Szczerze mówiąc z naszych wzmocnień wyszło niewiele. Mieliśmy plany, rozmowy, negocjacje. Sprawa z Ukrainą rozbiła się o bardzo krótkie okienko transferowe. Ja przypomnę tylko, że 21 grudnia graliśmy ostatni mecz, a dziś jest już w zasadzie po okienku tranferowym. Nie mieliśmy czasu na sprawdzenie piłkarzy i o to żal mają działacze, prezesi i trenerzy, także z wielu innych zespołów. Przymierzaliśmy się do dwóch piłarzy z Ukrainy, ale  nie bedzie żadnego, bo nie zdążyli załatwić sobie wizy, mimo zaproszenia wysłanego w miarę wcześnie.

A Polacy?

Z Polaków testowanych przez nas żaden nie okazał się realnym wzmocnieniem. Po rozmowach z trenerem stwierdziliśmy, że nie ma sensu poszerzać ławki rezerwowych o kolejnych piłkarzy, skoro nie różnią się oni poziomem od piłkarzy, których już mamy. Trener podkreślił, że woli konsolidować ten zespół, który już ma, a przy tym korzystać z młodych piłkarzy typu Różycki, czy Potocki, a ja liczę na to, że dopisze nam szczęście i będziemy w stanie utrzymać się w lidze.

Dlaczego zatem zmniejszyliście ławkę rezerwowych jeszcze badziej pozbywając się Michaila Sundeeva?
Uznaliśmy, że "Misza" nie był zawodnikiem, który stanowił o obliczu tego zespołu. Uznaliśmy, że o podobnym potencjale możemy szukać zawodników w naszej młodzieżówce i tak jak już powiedziałem zasilać zespół Potockim, czy Różyckim. Dodatkowo cieszę się, że kontuzję wyleczył już Sebastian Jędrzejewski, który ubiegłą rundę grał na "pół gwizdka". Do zdrowia dochodzi również Tomasz Urbaniak, który miał poważną kontuzję kolana i myślę, że zagra w połowie rundy.

Sytuacja klubu jednak nie napawa optymizmem...
Jeżeli chodzi o nasz zespół to wierzę w umiejętności naszych piłkarzy. Przyglądam się ich determinacji i wierzę w to, że może być lepiej. Przypomnę tylko, że w trzech meczach zabrakło nam trochę szczęścia, a może też ogrania, doświadczenia, dzięki któremu moglibyśmy zdobyć dziewięć punktów. Te dziewięć i sześć zdobytych przez nas, dałoby nam łącznie piętnaście, czyli środek tabeli. Ja wierzę gorąco w to, że z tymi wszystkimi zespołami będącymi w naszym zasięgu sobie poradzimy. Przy odrobinie pomyślności to może dać nam wystarczająco dużo punktów, żeby się utrzymać.

Rozważacie już czarny scenariusz?
To jest tylko sport. Najważniejsze, żeby piłkarze dali w tej rundzie z siebie wszystko i walczyli o każdy centrymetr parkietu. Wynik zawsze jest sprawą otwartą, a ważne jest to, żeby piłkarze dawali radość kibicom.

Koniec rundy to dobry czas na podsumowania. Jak zarząd ocenia pracę Stanisława Kwiatkowskiego w roli trenera?
Myślę, że ten czas przyjdzie dopiero po sezonie. Przypomnę, że pół sezonu w Ekstraklasie to za mało, żeby oceniać pracę trenera. Przyglądam się uważnie pracy Staszka Kwiatkowskiego i proszę mi wierzyć, że widać, że jest jednym z najlepszych trenerów w Polsce, o szerokim warsztacie. Jest ważne również podejście do zawodników, aby zespół i sztab szkoleniowy stanowił jedność, ale na to potrzeba jeszcze trochę czasu.

Dziękuję za rozmowę.






 

Sponsor

Patronat Medialny